|
|
|
|
| 13 Jan 2012 |
| Monitor i 230V |
|
|
Z samego rana dzwoni do mnie Pani Klementyna (z drugiego budynku - przeprawa na mrozie to czysta przyjemność ).
- Dzień dobry. Wie pan co? Jak wczoraj wychodziłam, to wszystko mi działało. Dziś monitor nie chce się załączyć.
- Czy świeci się jakaś kontrolka na monitorze? - zadaję kontrolne pytanie.
- Nie.
- To znaczy, że nie dochodzi zasilanie. Proszę sprawdzić przewód, czy włożony jest do gniazdka, może wyłączona jest listwa, może nie kontaktuje od strony monitora?
- Ale wie pan, ja się na tym nie znam...
- Nie zna się pani na podłączeniu wtyczki do prądu?
- ......
No i już miałem wizję...
"Synku choć no tu do mnie do łazienki! Włączysz mi suszarkę do prądu!"
"Gieniu! Mógłbyś mi włączyć odkurzacz?"
"Panie sąsiedzie, pomógłby mi pan lokówkę podłączyć do gniazdka?"
Nie będę wspominał o innych urządzeniach AGD jak: tostery, sandwiche, maszynki do mięsa (elektryczne), pralki (ja przynajmniej wyłączam z prądu), grzejniki elektryczne, sokowirówki, słowem inne urządzenia, które na co dzień nie są podłączone pod 230V. |
|
|
|
|
Komentarze [0]
|
Wysłane przez: admin w dniu: 13 Jan 2012; 22:19:31
Kategoria: Śmiechoty w pracy
|
|
|
| 02 Dec 2011 |
| Spalenizna i ... bohater... |
|
|
Ostatnio nie miałem zbytnio dużo czasu, żeby coś napisać... a działo się zaiste wiele!
Tak więc nadrabiam zaległości i dostarczam Wam, drodzy Czytelnicy, kolejnej porcji niusów... ;-)
Dzwoni do mnie pani Judyta, która nalega, żebym szybko przyszedł do ich pokoju bo chyba jakiś komputer się pali, bo strasznie śmierdzi. Nie zdążyłem wysłuchać wiadomości do końca i biegiem na I piętro. Ludzie (petenci) jak na wariata biegnącego przez korytarz, a, że mam te moje "halbki" to stuk, stuk...
Po drodze czuję zapach spalenizny, co wzmogło moją prędkość...
Wchodzę do pokoju, gdzie panie nerwowo obwąchują wszystkie urządzenia. Sam zacząłem je obwąchiwać i dotykać (sprzęty oczywiście) ale żaden nie był ani gorący, ani śmierdzący - choć w powietrzu unosił się ewidentny "smrodzik" spalonej elektroniki.
Po obwąchaniu i wymacaniu wszystkich 3 komputerów, monitorów, drukarki... mówię: "To nie komputery!"
W tym czasie wychodzi z sąsiedniego pokoju (z którego drzwi prowadzą wprost do tego pokoju) pani Emilia, więc się jej pytamy, czy czuje, że tu coś śmierdzi. A ona spokojnie: "Nie, nic nie czuję... ale za to u mnie wypalił się czajnik..."
Szkoda, że nie słyszała za drzwiami jak nerwowo, przez dobre 5 minut, głośno zastanawiamy się co to może być co tak śmierdzi! Stwierdziłem, że spalony czajnik to nie moja broszka - i wyszedłem.
Ale mnie Panie nastraszyły! Czekałem na jakiś ogień - walka z gaśnicą, może kocem gaśniczym...
Jednak w końcu stwierdziłem, że dobrze, że to czajnik a nie urządzenie z mojego podwórka! A bohaterem ratującym komputery i tak kiedyś zostanę! |
|
|
|
|
Komentarze [0]
|
Wysłane przez: admin w dniu: 02 Dec 2011; 17:56:31
Kategoria: Śmiechoty w pracy
|
|
|
| 07 Nov 2011 |
| NZOZ De-Med |
|
|
Strona wykonana na zlecenie NZOZ "DE-MED" Ewa i Andrzej Janiccy - Stomatologia Tarnowskie Góry. Znajduje się pod adresem http://www.de-med.pl .
Zakres prac:
projekt
cięcie grafiki
konfiguracja
przygotowanie html/php
przeniesienie na serwer docelowy
dodanie strony do wyszukiwarek
Pomóż i Ty znaleźć Twoją Firmę w Internecie! Zapraszam! |
|
|
|
|
Komentarze [0]
|
Wysłane przez: admin w dniu: 07 Nov 2011; 23:03:11
Kategoria: Foty (nie tylko informatyczne)
|
|
|
| 29 Sep 2011 |
| Miejskie Przedszkole Integracyjne nr 3 w Lublińcu |
|
|
Strona Miejskiego Przedszkola Integracyjnego nr 3 w Lublińcu
Strona znajduje sie pod adresem http://www.pm3.lubliniec.pl.
Zakres prac:
- projekt
- cięcie / przygotowanie html
- flash
- konfiguracja
- przygotowanie html/php/CMS
- przeniesienie na serwer docelowy
- rejestracja w wyszukiwarkach
A Twoja Firma nie potrzebuje strony www? |
|
|
|
|
Komentarze [0]
|
Wysłane przez: admin w dniu: 29 Sep 2011; 20:32:09
Kategoria: Moje nowe wypociny
|
|
|
| 22 Sep 2011 |
| Kursy - dodatki w gazetach... |
|
|
Ostatnio do jednej z ogólnopolskich gazet dodano - nie po raz pierwszy - płytę z "Kursem projektowania stron internetowych". Dla początkujących - czyli uczniów podstawówek - może to i fajny program, ale najgorzej, kiedy szef firmy chce zaoszczędzić w ten sposób na usługach firmy zewnętrznej...
Usłyszał reklamę i kupił gazetkę. Teraz może zrobić stronę sam... w MS Wordzie... Nie musi się znać na standardach W3C, nie musi znać HTML'a, nie wie co to cięcie grafiki, arkusze stylów, PHP, MySQL, strony dynamiczne i flash... A mimo wszystko - zrobi sobie stronę. Będzie się wyświetlała poprawnie jedynie w IE (innej przeglądarki nie ma bo po co?) i jeszcze jaki będzie dumny jak zobaczy swoją stronę gdzieś na republice (bo to za darmo)...
I powiedz takiemu, że przerobisz mu tę stronę za xxx PLN. Wyśmieje Cię. On robi taką stronę za 2 godziny a Ty chcesz 1000 zł? I to za wizytówkę firmy? Przecież to "tylko" 2 godziny...
Na nic tłumaczenie... On wie lepiej!
Olej takiego. Za miesiąc przyjdzie sam... Zapyta dlaczego jego strony nie widać w googlach... Pamiętaj wtedy, że inflacja poszła w górę, a usługa kosztuje 150% tego co wcześniej było ustalone! |
|
|
|
|
Komentarze [0]
|
Wysłane przez: admin w dniu: 22 Sep 2011; 23:05:11
Kategoria: Rozważania
|
|
| |
| 1 2 3 ...10 11 12 Next |
|
|
|